sobota, 20 czerwca 2015

Sernik japoński (3 składniki)





Sernik japoński jest jednym z najdelikatniejszych serników jaki mogłam spróbować. Jest lekki i puszysty jak pianka. Smakiem  przypomina waniliowy suflet.
Przepis jest bardzo prosty, a do jego przygotowania potrzebujemy praktycznie tylko trzech składników. Źródło z zaprzyjaźnionego bloga, od  Roberta. Polecam wszystkim serdecznie ten niesamowicie delikatny, pyszny i łatwy deser.

SKŁADNIKI: na tortownicę o średnicy 20 cm ; czas przygotowania 5 minut +
 czas pieczenia ok.40 minut

  • 6 jaj (żółtka i białka osobno)
  • 250 g miękkiego i kremowego serka typu "philadelphia" o temperaturze pokojowej lub kremowa ricotta 
  • 250 g białej czekolady
  • szczypta soli
Dodatkowo do dekoracji 

  • 50 g białej czekolady (rozpuszczonej)
  • kilka malin
  • listki mięty
WYKONANIE:

Dno tortownicy wyłożyć pergaminowym krążkiem, bok posmarować masłem i przykleić pergaminowy pasek.
Ponieważ sernik pieczony jest w kąpieli wodnej, należy obłożyć tortownicę na zewnątrz folią aluminiową, aby nie dostała się do środka woda.
Do piekarnika wstawiamy wysoką brytfannę, wypełnioną do połowy wodą i nagrzewamy piekarnik do 180'C.
Do miseczki wsypać połamaną czekoladę i rozpuścić w kąpieli wodnej. Następnie dodać żółtka i zmiksować mikserem. Do żółtek i czekolady dodać serek i wymieszać.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodać w kilku partiach do czekoladowego kremu i bardzo delikatnie wymieszać.
Masę wylać do tortownicy i wyrównać powierzchnię.
Zabezpieczoną tortownicę wstawić do brytfanny z gorącą wodą. Piec w temperaturze 170' przez 15 minut, następnie zmniejszy temperaturę do 150'C i piec jeszcze przez ok. 35 minut.
Po tym czasie wyłączyć piekarnik i   pozostawić wewnątrz piekarnika tortownicę do całkowitego wystygnięcia.
Uwaga! Nie otwieramy piekarnika podczas pieczenia przez pierwsze 30 minut. 
Zimny sernik obkroić i wyjąć na paterę. 
Polać rozpuszczoną czekoladą i udekorować malinami i listkami mięty.
Smacznego :)



Przysmaki dla taty 5





21 komentarzy:

  1. Często przygotowuję babkę gotowaną, ale takiego sernika jeszcze nie robiłam. Wygląda bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, a możesz podzielić się swoim przepisem na babkę? Chętnie zrobię. :)

      Usuń
  2. na zdjeciu jest z podwojnej porcij?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu jest tak jak w opisie na tortownicę o średnicy 20 cm/6 jaj, 250g serka i 250g białej czekolady. Zdjęcie robione sernika po ostygnięciu. Ciepły jest wyższy, ale on tak jak to suflet, opada.

      Usuń
  3. Ciszę się że pięknie Ci wyszedł i że smakował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Robercie, był pyszny. Będę do niego często powracać. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Piękny, równiutki - to zaleta pieczenia w kąpieli wodnej. Cudna prezentacja Dorotko. :)
    Pozdrawiam. Danusia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Danusiu. Dziękuję. Sernik cudowny. Ostatnio piekłam zwykły, wystawiłam na spód jedną blaszkę z wodą, a potem na drugiej sernik. Był wyjątkowo wilgotny i kremowy. Tak teraz będę pięć sernik zawsze. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Swietny sernik :) A skad nazwa?

    OdpowiedzUsuń
  6. po upieczeniu otwieramy piekarnik i zostawiamy do ostygnięcia czy w zmkniętym jeszcze studzimy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za przepis i przydatne komentarze. Wczoraj zrobiłam ten serniczek sufletowy (jak go sobie nazwałam). Jest naprawdę rewelacyjnie i wręcz niebezpiecznie pyszny, leciutki i smakowity. Znika błyskawicznie :))))! Ja robiłam go z Twarogu delikatnego naturalnego Presidenta (podobny w konsystencji do serka homogenizowanego, tylko bardziej gęsty). Pozdrawiam Anna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem jakim cudem tak ci wyrósł ten sernik. Robiłam go 2 razy i za każdym razem wyszedł omlet o wysokości 1 cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. mi też niestety tak wychodzi.... pięknie wyrasta ale w momencie wyłączenia piekarnika wszystko zaczyna opadać i po 10 min ma wysokość 1 cm i robi sie zakalec.... od razu mówie że wszystko dzieje sie przy zamkniętych drzwiczkach, wogóle ich nie otwierałam.... nie wiem o co chodzi...

      Usuń
  9. zrobilam wczoraj wieczorem. wszystko super. ale robilam z podwojnej porcji wiec w obawie przed kipieniem w tortownicy wstawilam w mise od prodiza. najpierw urosl jakies 3-4cm. potem 1 cm opadl. zostawilam na cala noc w piekarniku. przed chwila sprobowalam. pychotka. delikatny puszek. lekko podrumieniony na gorze. idealnie wilgotny. swietny. i nawet wlasna matka pochwalila:)
    dodam jeszcze ze nogdy w zyciu nie mieszalam bialek z ciastem z takim pietyzmem.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Ty to zrobiłaś, że Ci nie opadł? Muszę wypróbować przepis, bo nie mam ręki do serników a bardzo lubię takie delikatne smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialny!!! Prawie w ogóle mi nie opadł. Puszysty, wyjątkowy. Zadzwoniłam po koleżanki i nie zdążył dobrze ostygnąć a już go nie było. Dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Serniczek za każdym razem mi opada :( Co może być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten serniczek należy do ciast sufletowych. Zawsze pięknie rośnie i po upieczeniu opada. Przeważnie na wysokości taką samą jak przed upieczeniem lub minimalnie wyższy. Biała czekolada musi być dobrej jakości. Piana z białek dobrze ubita, ale nie przebita.
      Ostatecznie można dodać płaską łyżkę mąki ziemniaczanej. Pomoże, ale to już mie będzie sernik japoński trzyskładnikowy. Jednak nawet z mąką będzie delikatny i pyszny.

      Usuń