poniedziałek, 3 października 2016

Babka marchewkowa







Babka marchewkowa  jest bardzo aromatyczna, puszysta i wilgotna.
 Doskonale smakuje z kawą lub mlekiem. Świetnie się też nada na tort.
Jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu, mam nadzieję, że ta dodatkowa zaleta zachęcić do jej wykonania.

SKŁADNIKI: wysoka tortownica (10cm) o średnicy 22 cm
czas przygotowania 10 minut
czas pieczenia ok. 60 minut

  • 4 jajka (żółtka i białka osobno)
  • 150 g cukru 
  • szczypta soli
  • 150 g jogurtu greckiego (naturalny) 
  • 150 ml oleju słonecznikowego 
  • 250 g mąki pszennej 
  • 1 płaska łyżeczka sody 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 łyżka soku z cytryny lub 1/2 łyżeczki kasku cytrynowego 
  • 1 łyżka cynamonu 
  • 300 g marchwi starej na tarce o dużych oczkach (jeśli marchew ma dużo soku, lekko odcisnąć lub dodać do mąki pszennej jedną łyżkę mąki ziemniaczanej)
  • cukier puder do posypania 
  • Pergaminowy krążek o średnicy naszej tortownicy 
WYKONANIE:

Dno tortownicy wyłożyć pergaminowym krążkiem, boków nie smarujemy.
Jeśli nie mamy wysokiej tortownicy, koniecznie musimy podwyższyć jej rant pergaminowym pasem, który musi wystawać ok. 4 cm ponad rant tortownicy. W tym przypadku należy posmarować  bok tortownicy masłem i do posmarowanego przykleić pergaminowy rant.
Można też użyć wysokiej formy do babek. Ostatecznie jeśli nie zależy nam na wysokości babki, możemy wykorzystać większą tortownicę lub blaszkę.
Białka zmiksować na sztywną pianę ze szczyptą soli. 
Nie mając końcówek, żółtka zmiksować z cukrem, proszkiem, sodą i sokiem z cytryny.
Do ubitych żółtek wlać jogurt i olej, krótko zmiksować.
Wsypać mąkę, cynamon i marchewkę, dokładnie wymieszać.
Na koniec dodać w kilku partiach pianę i delikatnie wymieszać.
Przełożyć do tortownicy. Wyrównać.
Piec w nagrzanym piekarniku w 180'C przez ok. 65 minut do tzw suchego patyczka. Ewentualnie dopiec. Babkę pieczemy na dolnym  poziomie piekarnika, z włączoną górną i dolną spiralą, u mnie piekarnik bez termoobiegu. 
Upieczoną babkę pozostawić w tortownicy, aż dobrze przestygnie.
Zimną wyjąć, ułożyć na talerzu i posypać cukrem pudrem.

Smacznego 😃 

1 komentarz:

  1. Ależ ma intensywny kolor! Zjadłabym kawałeczek :)

    OdpowiedzUsuń